Trudno mi powiedzieć czym jest fajka wodna w moim życiu, gdyż palę od krótkiego czasu do tego teraz z przerwą ze względu na to ,że moją fajką jest rozwalona. Pączek z dziurą. Czy jak to Pihont powiedział „Pączek bez nadzienia”. Też nie miałem zbytnio przygód z fajką wodną, jak inne osoby. Przynajmniej z tego co widziałem mają dużo z tego doświadczenia. Z tego co jedynie mogę powiedzieć to shisha to coś zupełnie innego, coś ciekawego co daje dużo przyjemności przy czym dzieli ludzi. Nie potrafię się rozpisać bo za krótko palę. By móc coś napisać. Dlatego chce wygrać tą fajkę ,ponieważ nie jestem teraz w stanie kupić nowej. Chciałbym delektować się jej „ciekawością”.
1. Mail igorchmielewski@gmail.com
2. Czy robić Podcast – Tak róbcie – fajnie się tego słucha
3. Czym jest dla mnie fajka wodna.
Och no cóż – warto zacząć od początku.
Na początku Fajka wodna była dla mnie … złem! tak złem – bo jak większość Polskiego społeczeństwa wydawało mi się że pali się w niej tylko narkotyki albo inne świństwa. Zdaje się że to były wakacje 2008 roku albo 2007 – wtedy to przyjaciele z Niemiec rozpalili ze mną pierwszą fajeczkę – to zabawne że najgorszy tytoń smakował wtedy jak nektar bogów – a dostanie buzza powodowało samozadowolenie? no cóż w tym samym roku przyjaciółka która paliła wtedy z nami poprosiła mnie żebym zamówił jej fajkę – tak też zrobiliśmy – to jeszcze czas ostatnich melas po 13 zł więc paliło się sporo nie uważało się na tytoń i jakoś tak szybko nabrałem wiedzy na temat fajeczki (nie interesowałem się wtedy jeszcze forum shishowym) jednak rozpalałem w miarę dobrze. Potem nagle stało się jasne 50gram tytoniu kosztuje 20zł – dla przyjaciółki to było coś w stylu ” za drogo nie będę już palił” i niestety jak to bywa przerzuciła się na papierosy, jej wybór nie mój. Na początku 2009 roku zgadałem się z przyjacielem ze szkoły że pożyczył fajeczkę i że jeszcze nie umie rozpalać , więc jako ten z większą wiedzą poszedłem do niego i mu tłumaczyłem- paliliśmy chyba z 4 godziny – zakumplowaliśmy się jeszcze lepiej. No i zasadniczo to on pokazał mi shisha-forum, na którym potem zostałem dosyć długo – pierwsze pół roku 2009 roku to było nieustanne czytanie – Jak dobrze rozpalić – jaki węgiel – jaki wąż- wiele dobrych rad sie tam dowiedziałem – lecz fajka jeszcze nie była moim światem – była czymś fajnym na imprezy, i czymś co mi dobrze wychodziło jak mało rzeczy na świecie więc wsiąkałem w temat. No i stało się 18 Czerwca 2009 roku – moja pierwsza prawdziwa Fajka z prawdziwego zdarzenia (która była tak jakby polecona przez RaPeego). No i wtedy się zaczęło – paliliśmy z kumplem co 2 dni – kupując nowe tytonie – mieszające te które mamy. i ogólnie bawiąc się fajeczką. Wtedy też zacząłem bardzo dużo czytać na temat fajki jeszcze więcej niż poprzednio, zaczęło się zbieranie pieniędzy. Fajka stała się dla mnie codziennością, tematem rozmów tak oczywistym że jak ktoś w towarzystwie mówił nam że jest szkodliwa to patrzyliśmy na niego krzywo- przecież „Jak można niewiedzieć” – w Swoim Aladinie nie zmieniałem nic prawie przez 6 miesięcy – wtedy zamówiłem też pierwszą paczkę ze sklepu (Tak Aladin.com.pl) pamiętam do dziś że w środku był – Nowy cybuch od Aladina, Wąż, Elements , Komin. Sprawiło mi to taką radość. Jak się potem okazało następna paczka od Aladina zawierała już – Wąż Nammor – 2 cybuchy , Romman Tabaco i coś jeszcze szczerze to już nawet nie pamiętam) ale to był też czas gdy spróbowałem słynnych amerykańskich tytoni – Starrbuz , Fantasia , Fumari – eh wtedy Palenie było dla mnie przyjemnością, byłem dummny że palę fajkę wodną a nie papierosy jak większość znajomych, brałem swoją fajeczkę wszędzie pokazując kunszt , odpowiadając na tysiące pytań na jej temat – Czułem się jak misjonarz niosący słowo – Nie pal Papierosów – Fajeczka jest 100razy lepsza, chyba podniosłem wtedy Shishę do statusu bogini. Następny rok nie jest już taki kolorowy – nie przyniósł żadnych zmian w sprzęcie – chociaż chciałem już pracowałem na NPS610 ale jakoś w pewnym momencie doszedłem do wniosku że „kurcze takie pieniądze to piechotą nie chodzą” i za uzbierane pieniądze kupiłem rower. Następnie nastała era kończących się tytoni – a szczerze nie chciało mi się juz rozpalać fajki na imprezach – nagle straciła znaczenie. nagle stała się przedmiotem nie tak oczywistym , tak naprawdę trudnym w obsłudze – na imprezach nie mogłem się bawić poszaleć bo było trzeba jej pilnować – zawsze bałem się o nią bardziej niz o samego siebie, przelaniem czary Goryczy było to że na imprezie ktoś porwał mojego Nammora, co spowodowało że w następnych dniach dopaliłem wszystkie tytonie jakie miałem ,dokładnie umyłem fajkę wodną wysuszyłem ją, cybuchy spakowałem do pudełka, i położyłem w Honorowym miejscu- i tak moja shisha prawie 2 lata przestała na półce. Na pytanie czy palę odpowiadałem „nie chce mi się” No cóż to pokazuje nam jak niby mało znaczący przedmiot staje się prawie że bogiem danej osoby a następnie ginie w czeluściach zapomnienia – to prawie tak samo jak z ludźmi. Musze jednak podziękować Shishy – dzięki niej przekonałem się że wiele rzeczy mogę robić dobrze, co prawda nie znaczy już tak wiele w moim życiu jak kiedyś jednak zajmuje honorowe miejsce w moim sercu obok muzyki i dziewczyny. Pozostałością tego związku jest fakt że jak idę na imprezkę gdzie ktoś rozpala Shishę to potrafię skrytykować 20 razy rozpalającego – niestety takie zboczenie.
No ale chciałem wysnuć jakieś wnioski z tejże Historii i odpowiedzieć na pytanie odnośnie „czym dla mnie jest shisha”
w Dniu dzisiejszym powiem tak – Jest to najlepsza alternatywa dla ludzi nienawidzących papierosów, przedmiot który każdy może pokochać , zrozumieć i stać się mistrzem w jego obsługiwaniu. Przedmiot który pozwala zacieśniać znajomości jak i zdobywać nowe. Jest także magią i sztuką – każdy użytkownik na świecie przygotowuje ją w innny specyficzny dla siebie sposób. Pozwala się dowartościować , odetchnąć po ciężkim dniu , czy choćby zrelaksować się w wannie jedząc truskawki.
Czym na pewno nie jest ?: przez lata spotkałem się z zdaniami że shisha jest czymś : mega super zajefajnym – i pali się tam tylko narkotyki- nie shisha nie jest czymś takim , a jeżeli ktoś sądzi że fajka wodna to sens jego życia to powinien zastanowić się nad swoim życiem. Bo Fajeczka to przedmiot z duszą pozwalający na lepsze przeżycie
co do podcastów to bardzo fajny pomysł. Lubie sobie siąść przy kompie włączyć i relaksować sie samym słuchaniem. Wielu osobą można objaśnić ze fajka wodna nie gryzie i jesli nie chcesz to nie ale jesli tak to jest dobra tematyka podcastów zeby im to wytłumaczyć i to jest chyba jedyne źródło tylu informacji na temat fajki . Bardzo mi sie też podoba to ze niektóre podcasty sa o ASG bo tez sie tym interesuje i wiele rzeczy mi wyjaśniłeś opowiadając o tym. Wielkie dzięki
czym jest fajka wodna dla mnie ?
Na początku mówię ze nie będę pisał całej rozprawki bo to nie o to chodzi, chyba .
Czytałem juz kilka wypowiedzi i wiele osób mówi ze fajka wodna to nie tylko spotkanie sie ze znajomymi. Ja właśnie myślę co innego. Dla mnie zapalić fajkę to zebranie najlepszej paczki znajomych z którymi sie lubi spędzać czas. Bo przecież na siłę nie będziemy palić z osobami za którymi nie przepadamy albo sami bo to nie było już by przyjemne a w paleniu fajki o to chodzi żeby była przyjemność z palenia . Jak już mamy znajomych to juz jest 50 % roboty zrobionej żeby miło spędzić czas. Oczywiście następne 50% to juz sama fajka. Ale jak sam napisałem bez tych pierwszych 50 % nie będzie juz 100% czyli dobrej zabawy itp. Dlatego jeśli ktoś mnie pyta czym jest dla ciebie fajka wodna to na początku odpowiadam: Czymś przez co mogę sie spotkać ze znajomymi i sie z nimi tym podzielić a potem opowiadam za co tak naprawdę lubię fajkę wodną. A za co ją lubię ?. Za to ze można byc świadkiem doznań tylu smaków zmieszanych ze sobą bądź pojedynczych za pomocą dymu i dla tego tez zacząłem palić ,bo przedtem nigdy nie paliłem, a teraz jestem wielkim miłośnikiem.
A tak na końcu przypomniało mi się o tych osobach za którymi nie przepadamy. Chce powiedzieć ze dzięki fajce można wiele osób poznać, można wiele osób przekonać żeby przeszły z papierosów do shishy(oczywiście nic na siłę), ale czego ja doznałem to naprawić relacje miedzy osobami z których sie naprawdę nienawidziło. I to tez lubię w fajce i często powtarzam ,,fajka łączy ludzi”
Fajka wodna jest dla mnie w życiu „kobietą” którą trzeba pieścić ile się da, a ona się za to odwdzięczy. Przy niej można się odprężyć, wyluzować. To jest jak adrenalina która w niektórych sytuacjach pomaga przetrwać.
Nie będe się rozpisywał, bo nie o to chodzi. A co do podcast’ów to róbcie bo fajnie sie słucha o „tej kobiecie”
Podcast – myślę, że jest to fajny pomysł dla tych, którzy np. mają internet mobilny i szkoda im transferu na pobieranie pakietu Youtube wraz z filmem ;D
Czym jest fajka wodna w moim zyciu?
Ogólnie rzecz biorąc, fajka pojawiła się dość dziwnie … Paliłem papierosy, ale miałem już dość tego dymu i krókiego palenia. Szukałem różnych alternatyw. Najpierw była tabaka, później e-papierosy… nic z tego nie wyszło. Później ktoś mi powiedział o czyms takim jak fajka wodna, myśle sobie hmm… można spróbować. No i Eureka Zakochałem się. Staram nie palić shishy codziennie, gdyż nie chcę zbytnio się uzależnić, ale jest to świetna forma spędzania czasu ze znajomymi, jak i samemu przy komputerze lub przy dobrym filmie na DVD ;]
Fajka również stanowi dla mnie otwory do poznawania nowej kultury. Chętnie zagłębiam się w tajemniki ludzi z innego regionu niż polska. Kaszuby mnie inspirują pod względem tabaki, natomiast kultura Egipska/Arabska pod względem fajek wodnych. Moim marzeniem jest „zajarać” sobie z prawdziwym arabem, przygotowaną przez niego tradycyjną metodą fajke wodną
Podcast to naprawdę fajna rzecz przyjemnie się tego słucha i można dowiedzieć się wielu przydatnych rzeczy w postaci dźwiękowej
Fajka wodna jest dla mnie ucieczką od tych śmierdzących papierosów , które na dodatek są drogie i posiadają dużą zawartość nikotyny i substancji smolistych . Przygodę z fajką zacząłem około 1,5 roku temu u kumpla na działeczce . Postanowiłem , że kupię moją pierwszą fajkę wodną firmy aladin . Zachęciły mnie do tego takie czynniki jak ogromne ilości dymu które widziałem na filmikach youtube , smak i może jakiegoś rodzaju lans z posiadania fajki wodnej. Początki w domu były trudne po co to palisz potrzebne Ci to i różne pytania . Jednak po jakimś czasie moi rodzice sami przekonali się do fajki jak również moja babcia której bardzo smakuje cappucino elementsa . Teraz jak jestem w domu sami proszę żebym odpalił im fajeczkę.
Początki przygody były trudne kupowałem melasy typu al sahir mało dymu ból głowy i węgielki samozapalające już prawie zniechęciłem się do fajki . Lecz pewnego pięknego dnia kolega z shishowego forum przysłał mi rozrobionego już z tytoniem elementsa . Dopiero wtedy poczułem co to znaczy prawdziwy smak i dym . Od tej pory palę tylko tytonie typu elements , fantasta , social smoke , starbuzz bo jak to mówią fajka nie jedzenie truj się z klasą . Fajka wodna jest dla mnie czymś więcej niż tylko dobrą zabawą , stała się dla mnie ucieczką od rzeczywistości . Palę tylko wtedy gdy mam czas i naprawdę mogę się wtedy odprężyć . Imprezy bez shishy teraz nie istnieją , każdy chce popuszczać kółeczka i pobawić się dymkiem . Fajka wodna to naprawdę wspaniała rzecz można rozkoszować się smakiem przy minimalnej lub zerowej zawartości nikotyny .
Niestety nie posiadam własnej fajeczki więc czasami wstępuje do mojego kolegi sobie zapalić.
Zawsze z wielkim zaciekawieniem oglądam jak przygotowuje on Shishe do palenia.
Niektórzy patrzą na to powierzchownie – „Nic nadzwyczajnego, każdy głupi potrafi nałożyć do tego kubełka szczyptę tytoniu” lecz nie ja..
Przez całe przygotowania patrzyłem dokładnie jak układa w cybuchu różne melasy, w jaki sposób układa węgielki, a nawet ile wody nalewa do dzbana.
Wreszcie przychodzi czas palenia!
Biorę jeden z węży fajki i mocno się zaciągam rozkosznym i gęstym dymem słuchając lekko bulgoczącej, chłodnej wody w dzbanie.
Zamykam oczy i trzymam przez moment dym w płucach, po czym spokojnie wypuszczam ogromne kłęby aromatycznego białego dymu
A więc czym jest dla mnie palenie fajki wodnej?
To trudne do opisania lecz jednak spróbuje .
Palenie fajki wodnej jest dla mnie odskocznią od świata rzeczywistego.
Czuje się wtedy jakbym zatrzymał czas i zaspokajał dymem wszystkie moje życiowe problemy i trudne sytuacje. Fajka wodna to przedmiot w którym się zakochałem i marzę żeby ją mieć.
Witam miłośników fajki wodnej
Czym jest dla mnie fajka wodna? Wspomnieniami wracam do mojej 18 gdzie sprawiono mi fajke wodna z takimi „pakietem startowym”, Nakhla brzoskwiniowa, do dzisiaj mam pudełeczko po niej
Gdy przyjechał do mnie przyjaciel ze Szkocji na dzień dobry mu nie dałem spróbować, cala ekipa z mojej wioski zebraliśmy sie przy ognisku gdy zachodziło słonce, śpiew ptaków, żurawi które nie daleko maja swoja „siedlisko”, paliliśmy cala nasza 6, po kolei popijąc browarka do tego w tedy nasz „zeSzkocjowany-Polak” pomyślał „ty to jest fajne!” i od tamtej pory dyskutujemy na GG który tytoń jest lepszy
Czym jest dla mnie fajka wodna? Wspaniałymi wspomnieniami, każdy obłok tytoniu z sishy jest jak jedna chwila z wakacji czy innych przyjemnych chwil (chociażby gdy paliłem zadzwonił brat ze mu sie urodził syn, ta chwile przypomina mi smak silver fox ) Fajka wodna jest tez mala przyjemnością jak oglądanie ulubionego serialu czy jedzenie ulubionego dania
Ja po prostu lubię palić fajke wodna
Witam,
Czym dla mnie jest fajka?
To bardzo trudne pytanie , szczególnie dla takiej osoby jak ja:)
To tak, moją pierwszą fajkę wodna mam od tygodnia , jest ona niewielka , zwyczajna taka za 50zł.
Ale odrazu ją pokochałem, pierwszy raz fajke wodną zobaczyłem u mojego dobrego kumpla , kiedy spytał czy chce spróbować bardzo się ucieszyłem.
Na początku pomyślałem że po co mi takie cos, skoro w sumie się tym tylko truje.
Ale kiedy wróciłem do domu uświadomiłem sobie że to jest tak jagby cos czego mi brakuje Kupiłem w takim zestawiku w ktorym mamy własnie melaske i wegielki + shisha jest ona skromna ale sprawia mi wielką przyjemność kiedy wracam pózno do domu albo gdy spędzam czas ze znajomymi jest to świetna zabawa.
Trafiłem tutaj ponieważ bardzo mało wiem o tym urządzeniu dlatego szukałem w internecie aż znalazłem szereg filmików które mnie zainteresowały i pogłebiły moje zainteresowania ku fajce:D
Przez filmiki Pihonta trafiłem na ten konkurs.
Nie ukrywam , bardzo chciałbym tą fajkę ponieważ bardzo mnie to kręci i napewno jest fajniejsza od tej mojej z wyprzedaży
Fajka jest lekarstwem na wszystko;d
A co do podcastu , jest to mój pierwszy podcast.
Myślę że bardzo fajna sprawa , chciałbym usłyszeć więcej podcastów takich dla początkójących , którzy zaczynają przygode z shisha takich własnie jak ja.
Pozdrawiam,
Kamil
Dla mnie Fajka wodna jest lekarstwem na nudę,złe samopoczucie.Gdy pale Fajkę to czuje że żyje;)Kocham posiedzieć ze znajomymi nad jeziorkiem lub na balkonie oczywiście w cieple dni i przy dobrej muzyce zapalić Fajkę.
Nie będę się rozpisywał powiem jednym słowem że posiadanie FAJKI WODNEJ to Zajebist. sprawa
Pozdrawiam Igor
Podcast: Super Chcę podcastów wydawanych regularnie, więcej recenzji itp. Bardzo lubię słuchać Panie Pihoncie Pańskiego głosu
Według mnie „nargila” to superowa sprawa. Można komuś zaimponować i w ogóle jest 10 punktów do lansu przede wszystkim Dla mnie osobiście shisha jest no ,może nie jest na pierwszym planie w życiu ,ale gdzieś nie daleko. Wiem że palenie nie jest zdrowe ,nie jestem uzależniony ,popalam co jakiś czas. Ogółem zabawę z fajką zacząłem w wieku 14 lat (lekkie przegięcie) ale na szczęście nic mi do tej pory nie jest. Miałem tam jakąś przerwę ,ale po tym roku ,dalej mnie shisha ciągnęła do siebie. A wszelakie recenzje tytoni, fajek i Twoje Panie Pihont bardziej to pogłębiały. Powiem tak ,shisha była bardziej ważna niż szkoła. Papierosów nie palę ,dymu tytoniowego nie znoszę. A fajka wodna jest u mnie takim super-odpowiednikiem do papierosów. Bardzo lubię się bawić dymem ,gdzie mogę to zabieram ją ze sobą. To by było chyba na tyle z mojej strony co do mnie względem mojej fajeczki.
czym jest dla mnie fajka wodna ?
1. Pasją
2. Zabawą (gdyż bardzo lubię zabawy z dymem )
3. Najlepszym rozwiązaniem na fajne spędzenie wieczoru zarówno samemu jak i ze znajomymi
4. Ciekawością (gdyż moja przygoda z fajką zaczęła się dość niedawno i jeszcze nie wszystkie sposoby palenia znam choć bardzo pomaga mi kanał „Pihonta” na YouTube )
5. Przyjemnością przede wszystkim
6. Fascynacją (nigdy nie mogę się doczekać kiedy spróbuje czegoś nowego)
Czymś nowym jak wyżej wspomniałem jestem początkującym użytkownikiem fajki wodnej od razu mi się ta zabawa bardzo spodobała i wkręciłem w nią znajomych. Uważam ze dużo przyjemniej jest spędzić wieczór ze znajomymi przy fajce wodnej niż jaki to do tej pory robiłem w barze przy piwie (chociaż piwko do fajki to też przyjemne rozwiązanie). Jestem jeszcze uczniem więc nie zawsze jest dopływ gotówki więc kiedyś z kolegami paliliśmy w sziszy herbatę miętową z gliceryną i miodem też bardzo przyjemne i przede wszystkim tanie rozwiązanie. Bardzo by mi zależało na wygraniu tej sziszy gdyż moja wygląda tak
[ http://profitto.shop.pl/image/cache/data/FDP11_1-500x500.jpg ]
choć palenie z niej jest bardzo przyjemne lecz z nową sziszą mógł bym na poważnie rozkręcić moją przygodę z paleniem fajki
Ps. Co do podcastów to bardzo fajna sprawa lecz nie ukrywam że jestem zwolennikiem oglądania i słuchania jednocześnie więc osobiście wolę oglądać kanał „pihonta” na YouTube .
mejl hgr_zbr@wp.pl
podcast ? Fajna sprawa mogę oglądać Cię godzinami, pomyśl nad zmiana zawodu. Jakiś prezenter telewizyjny
Przygoda zaczęła się ponad rok temu, gdy siostra dostała shishe na urodziny.
Fajka to dla mnie (nie)zwykła rzecz, ale w takim ustrojstwie zawartych jest wiele wspomnień. Miłe wypady z przyjaciółmi i siostrą, grill na działce i ciężkie poranki… zawsze wtedy była szisza. Tu jej niechcący coś odpadło, raz coś się zbiło, wylało, spadło i się spaliło dookoła, ale faja jakoś jeszcze żyje Palenie to bardzo przyjemna rzecz, w szczególności z bliskimi mi osobami. Choć zawsze muszę latać, aby przygotować cybuch, albo zasuwać w tą i z powrotem do kuchenki sprawdzić stan kokosów to przygotowana fajka smakuje jeszcze lepiej Wrrrr zrobiło się mroźno ;// Zima- trzeba palić w domu. Chociaż nie ma żadnej okazji to po szkole wołam: Arek wbijaj mięte do dużego, włączaj xboxa, Kamila ty lejesz wodę i daj dużo lodu ja zrobię resztę. Fajka wodna to jednak bardzo fajna rzecz Bardzo lubię wygodnie usiąść, wyluzować się i pociągnąć ( bez skojarzeń -.- ) po czym niechętnie podać węża dalej, niech inni też zasmakują.
Trudno mi powiedzieć czym jest fajka wodna w moim życiu, gdyż palę od krótkiego czasu do tego teraz z przerwą ze względu na to ,że moją fajką jest rozwalona. Pączek z dziurą. Czy jak to Pihont powiedział „Pączek bez nadzienia”. Też nie miałem zbytnio przygód z fajką wodną, jak inne osoby. Przynajmniej z tego co widziałem mają dużo z tego doświadczenia. Z tego co jedynie mogę powiedzieć to shisha to coś zupełnie innego, coś ciekawego co daje dużo przyjemności przy czym dzieli ludzi. Nie potrafię się rozpisać bo za krótko palę. By móc coś napisać. Dlatego chce wygrać tą fajkę ,ponieważ nie jestem teraz w stanie kupić nowej. Chciałbym delektować się jej „ciekawością”.
1. Mail igorchmielewski@gmail.com
2. Czy robić Podcast – Tak róbcie – fajnie się tego słucha
3. Czym jest dla mnie fajka wodna.
Och no cóż – warto zacząć od początku.
Na początku Fajka wodna była dla mnie … złem! tak złem – bo jak większość Polskiego społeczeństwa wydawało mi się że pali się w niej tylko narkotyki albo inne świństwa. Zdaje się że to były wakacje 2008 roku albo 2007 – wtedy to przyjaciele z Niemiec rozpalili ze mną pierwszą fajeczkę – to zabawne że najgorszy tytoń smakował wtedy jak nektar bogów – a dostanie buzza powodowało samozadowolenie? no cóż w tym samym roku przyjaciółka która paliła wtedy z nami poprosiła mnie żebym zamówił jej fajkę – tak też zrobiliśmy – to jeszcze czas ostatnich melas po 13 zł więc paliło się sporo nie uważało się na tytoń i jakoś tak szybko nabrałem wiedzy na temat fajeczki (nie interesowałem się wtedy jeszcze forum shishowym) jednak rozpalałem w miarę dobrze. Potem nagle stało się jasne 50gram tytoniu kosztuje 20zł – dla przyjaciółki to było coś w stylu ” za drogo nie będę już palił” i niestety jak to bywa przerzuciła się na papierosy, jej wybór nie mój. Na początku 2009 roku zgadałem się z przyjacielem ze szkoły że pożyczył fajeczkę i że jeszcze nie umie rozpalać , więc jako ten z większą wiedzą poszedłem do niego i mu tłumaczyłem- paliliśmy chyba z 4 godziny – zakumplowaliśmy się jeszcze lepiej. No i zasadniczo to on pokazał mi shisha-forum, na którym potem zostałem dosyć długo – pierwsze pół roku 2009 roku to było nieustanne czytanie – Jak dobrze rozpalić – jaki węgiel – jaki wąż- wiele dobrych rad sie tam dowiedziałem – lecz fajka jeszcze nie była moim światem – była czymś fajnym na imprezy, i czymś co mi dobrze wychodziło jak mało rzeczy na świecie więc wsiąkałem w temat. No i stało się 18 Czerwca 2009 roku – moja pierwsza prawdziwa Fajka z prawdziwego zdarzenia (która była tak jakby polecona przez RaPeego). No i wtedy się zaczęło – paliliśmy z kumplem co 2 dni – kupując nowe tytonie – mieszające te które mamy. i ogólnie bawiąc się fajeczką. Wtedy też zacząłem bardzo dużo czytać na temat fajki jeszcze więcej niż poprzednio, zaczęło się zbieranie pieniędzy. Fajka stała się dla mnie codziennością, tematem rozmów tak oczywistym że jak ktoś w towarzystwie mówił nam że jest szkodliwa to patrzyliśmy na niego krzywo- przecież „Jak można niewiedzieć” – w Swoim Aladinie nie zmieniałem nic prawie przez 6 miesięcy – wtedy zamówiłem też pierwszą paczkę ze sklepu (Tak Aladin.com.pl) pamiętam do dziś że w środku był – Nowy cybuch od Aladina, Wąż, Elements , Komin. Sprawiło mi to taką radość. Jak się potem okazało następna paczka od Aladina zawierała już – Wąż Nammor – 2 cybuchy , Romman Tabaco i coś jeszcze szczerze to już nawet nie pamiętam) ale to był też czas gdy spróbowałem słynnych amerykańskich tytoni – Starrbuz , Fantasia , Fumari – eh wtedy Palenie było dla mnie przyjemnością, byłem dummny że palę fajkę wodną a nie papierosy jak większość znajomych, brałem swoją fajeczkę wszędzie pokazując kunszt , odpowiadając na tysiące pytań na jej temat – Czułem się jak misjonarz niosący słowo – Nie pal Papierosów – Fajeczka jest 100razy lepsza, chyba podniosłem wtedy Shishę do statusu bogini. Następny rok nie jest już taki kolorowy – nie przyniósł żadnych zmian w sprzęcie – chociaż chciałem już pracowałem na NPS610 ale jakoś w pewnym momencie doszedłem do wniosku że „kurcze takie pieniądze to piechotą nie chodzą” i za uzbierane pieniądze kupiłem rower. Następnie nastała era kończących się tytoni – a szczerze nie chciało mi się juz rozpalać fajki na imprezach – nagle straciła znaczenie. nagle stała się przedmiotem nie tak oczywistym , tak naprawdę trudnym w obsłudze – na imprezach nie mogłem się bawić poszaleć bo było trzeba jej pilnować – zawsze bałem się o nią bardziej niz o samego siebie, przelaniem czary Goryczy było to że na imprezie ktoś porwał mojego Nammora, co spowodowało że w następnych dniach dopaliłem wszystkie tytonie jakie miałem ,dokładnie umyłem fajkę wodną wysuszyłem ją, cybuchy spakowałem do pudełka, i położyłem w Honorowym miejscu- i tak moja shisha prawie 2 lata przestała na półce. Na pytanie czy palę odpowiadałem „nie chce mi się” No cóż to pokazuje nam jak niby mało znaczący przedmiot staje się prawie że bogiem danej osoby a następnie ginie w czeluściach zapomnienia – to prawie tak samo jak z ludźmi. Musze jednak podziękować Shishy – dzięki niej przekonałem się że wiele rzeczy mogę robić dobrze, co prawda nie znaczy już tak wiele w moim życiu jak kiedyś jednak zajmuje honorowe miejsce w moim sercu obok muzyki i dziewczyny. Pozostałością tego związku jest fakt że jak idę na imprezkę gdzie ktoś rozpala Shishę to potrafię skrytykować 20 razy rozpalającego – niestety takie zboczenie.
No ale chciałem wysnuć jakieś wnioski z tejże Historii i odpowiedzieć na pytanie odnośnie „czym dla mnie jest shisha”
w Dniu dzisiejszym powiem tak – Jest to najlepsza alternatywa dla ludzi nienawidzących papierosów, przedmiot który każdy może pokochać , zrozumieć i stać się mistrzem w jego obsługiwaniu. Przedmiot który pozwala zacieśniać znajomości jak i zdobywać nowe. Jest także magią i sztuką – każdy użytkownik na świecie przygotowuje ją w innny specyficzny dla siebie sposób. Pozwala się dowartościować , odetchnąć po ciężkim dniu , czy choćby zrelaksować się w wannie jedząc truskawki.
Czym na pewno nie jest ?: przez lata spotkałem się z zdaniami że shisha jest czymś : mega super zajefajnym – i pali się tam tylko narkotyki- nie shisha nie jest czymś takim , a jeżeli ktoś sądzi że fajka wodna to sens jego życia to powinien zastanowić się nad swoim życiem. Bo Fajeczka to przedmiot z duszą pozwalający na lepsze przeżycie
co do podcastów to bardzo fajny pomysł. Lubie sobie siąść przy kompie włączyć i relaksować sie samym słuchaniem. Wielu osobą można objaśnić ze fajka wodna nie gryzie i jesli nie chcesz to nie ale jesli tak to jest dobra tematyka podcastów zeby im to wytłumaczyć i to jest chyba jedyne źródło tylu informacji na temat fajki . Bardzo mi sie też podoba to ze niektóre podcasty sa o ASG bo tez sie tym interesuje i wiele rzeczy mi wyjaśniłeś opowiadając o tym. Wielkie dzięki
bo to nie o to chodzi, chyba
.
. Jak już mamy znajomych to juz jest 50 % roboty zrobionej żeby miło spędzić czas. Oczywiście następne 50% to juz sama fajka. Ale jak sam napisałem bez tych pierwszych 50 % nie będzie juz 100% czyli dobrej zabawy itp. Dlatego jeśli ktoś mnie pyta czym jest dla ciebie fajka wodna to na początku odpowiadam: Czymś przez co mogę sie spotkać ze znajomymi i sie z nimi tym podzielić a potem opowiadam za co tak naprawdę lubię fajkę wodną. A za co ją lubię ?. Za to ze można byc świadkiem doznań tylu smaków zmieszanych ze sobą bądź pojedynczych za pomocą dymu
i dla tego tez zacząłem palić ,bo przedtem nigdy nie paliłem, a teraz jestem wielkim miłośnikiem.
i często powtarzam ,,fajka łączy ludzi”
czym jest fajka wodna dla mnie ?
Na początku mówię ze nie będę pisał całej rozprawki
Czytałem juz kilka wypowiedzi i wiele osób mówi ze fajka wodna to nie tylko spotkanie sie ze znajomymi. Ja właśnie myślę co innego. Dla mnie zapalić fajkę to zebranie najlepszej paczki znajomych z którymi sie lubi spędzać czas. Bo przecież na siłę nie będziemy palić z osobami za którymi nie przepadamy albo sami bo to nie było już by przyjemne a w paleniu fajki o to chodzi żeby była przyjemność z palenia
A tak na końcu przypomniało mi się o tych osobach za którymi nie przepadamy. Chce powiedzieć ze dzięki fajce można wiele osób poznać, można wiele osób przekonać żeby przeszły z papierosów do shishy(oczywiście nic na siłę), ale czego ja doznałem to naprawić relacje miedzy osobami z których sie naprawdę nienawidziło. I to tez lubię w fajce
e-mail: marcin.biernacki@spoko.pl
Fajka wodna jest dla mnie w życiu „kobietą” którą trzeba pieścić ile się da, a ona się za to odwdzięczy. Przy niej można się odprężyć, wyluzować. To jest jak adrenalina która w niektórych sytuacjach pomaga przetrwać.
Nie będe się rozpisywał, bo nie o to chodzi. A co do podcast’ów to róbcie bo fajnie sie słucha o „tej kobiecie”
Podcast – myślę, że jest to fajny pomysł dla tych, którzy np. mają internet mobilny i szkoda im transferu na pobieranie pakietu Youtube wraz z filmem ;D
Czym jest fajka wodna w moim zyciu?
Zakochałem się. Staram nie palić shishy codziennie, gdyż nie chcę zbytnio się uzależnić, ale jest to świetna forma spędzania czasu ze znajomymi, jak i samemu przy komputerze lub przy dobrym filmie na DVD ;]
Ogólnie rzecz biorąc, fajka pojawiła się dość dziwnie … Paliłem papierosy, ale miałem już dość tego dymu i krókiego palenia. Szukałem różnych alternatyw. Najpierw była tabaka, później e-papierosy… nic z tego nie wyszło. Później ktoś mi powiedział o czyms takim jak fajka wodna, myśle sobie hmm… można spróbować. No i Eureka
Fajka również stanowi dla mnie otwory do poznawania nowej kultury. Chętnie zagłębiam się w tajemniki ludzi z innego regionu niż polska. Kaszuby mnie inspirują pod względem tabaki, natomiast kultura Egipska/Arabska pod względem fajek wodnych. Moim marzeniem jest „zajarać” sobie z prawdziwym arabem, przygotowaną przez niego tradycyjną metodą fajke wodną
e-mail: danio922@o2.pl
Podcast to naprawdę fajna rzecz przyjemnie się tego słucha i można dowiedzieć się wielu przydatnych rzeczy w postaci dźwiękowej
Fajka wodna jest dla mnie ucieczką od tych śmierdzących papierosów , które na dodatek są drogie i posiadają dużą zawartość nikotyny i substancji smolistych . Przygodę z fajką zacząłem około 1,5 roku temu u kumpla na działeczce . Postanowiłem , że kupię moją pierwszą fajkę wodną firmy aladin . Zachęciły mnie do tego takie czynniki jak ogromne ilości dymu które widziałem na filmikach youtube , smak i może jakiegoś rodzaju lans z posiadania fajki wodnej. Początki w domu były trudne po co to palisz potrzebne Ci to i różne pytania . Jednak po jakimś czasie moi rodzice sami przekonali się do fajki jak również moja babcia której bardzo smakuje cappucino elementsa . Teraz jak jestem w domu sami proszę żebym odpalił im fajeczkę.
Początki przygody były trudne kupowałem melasy typu al sahir mało dymu ból głowy i węgielki samozapalające już prawie zniechęciłem się do fajki . Lecz pewnego pięknego dnia kolega z shishowego forum przysłał mi rozrobionego już z tytoniem elementsa . Dopiero wtedy poczułem co to znaczy prawdziwy smak i dym . Od tej pory palę tylko tytonie typu elements , fantasta , social smoke , starbuzz bo jak to mówią fajka nie jedzenie truj się z klasą . Fajka wodna jest dla mnie czymś więcej niż tylko dobrą zabawą , stała się dla mnie ucieczką od rzeczywistości . Palę tylko wtedy gdy mam czas i naprawdę mogę się wtedy odprężyć . Imprezy bez shishy teraz nie istnieją , każdy chce popuszczać kółeczka i pobawić się dymkiem . Fajka wodna to naprawdę wspaniała rzecz można rozkoszować się smakiem przy minimalnej lub zerowej zawartości nikotyny .
e-mail: marcel12-08@o2.pl
Niestety nie posiadam własnej fajeczki więc czasami wstępuje do mojego kolegi sobie zapalić.
Zawsze z wielkim zaciekawieniem oglądam jak przygotowuje on Shishe do palenia.
Niektórzy patrzą na to powierzchownie – „Nic nadzwyczajnego, każdy głupi potrafi nałożyć do tego kubełka szczyptę tytoniu” lecz nie ja..
Przez całe przygotowania patrzyłem dokładnie jak układa w cybuchu różne melasy, w jaki sposób układa węgielki, a nawet ile wody nalewa do dzbana.
Wreszcie przychodzi czas palenia!
Biorę jeden z węży fajki i mocno się zaciągam rozkosznym i gęstym dymem słuchając lekko bulgoczącej, chłodnej wody w dzbanie.
Zamykam oczy i trzymam przez moment dym w płucach, po czym spokojnie wypuszczam ogromne kłęby aromatycznego białego dymu
A więc czym jest dla mnie palenie fajki wodnej?
To trudne do opisania lecz jednak spróbuje .
Palenie fajki wodnej jest dla mnie odskocznią od świata rzeczywistego.
Czuje się wtedy jakbym zatrzymał czas i zaspokajał dymem wszystkie moje życiowe problemy i trudne sytuacje. Fajka wodna to przedmiot w którym się zakochałem i marzę żeby ją mieć.
Witam miłośników fajki wodnej


) Fajka wodna jest tez mala przyjemnością jak oglądanie ulubionego serialu czy jedzenie ulubionego dania
Czym jest dla mnie fajka wodna? Wspomnieniami wracam do mojej 18 gdzie sprawiono mi fajke wodna z takimi „pakietem startowym”, Nakhla brzoskwiniowa, do dzisiaj mam pudełeczko po niej
Gdy przyjechał do mnie przyjaciel ze Szkocji na dzień dobry mu nie dałem spróbować, cala ekipa z mojej wioski zebraliśmy sie przy ognisku gdy zachodziło słonce, śpiew ptaków, żurawi które nie daleko maja swoja „siedlisko”, paliliśmy cala nasza 6, po kolei popijąc browarka do tego w tedy nasz „zeSzkocjowany-Polak” pomyślał „ty to jest fajne!” i od tamtej pory dyskutujemy na GG który tytoń jest lepszy
Czym jest dla mnie fajka wodna? Wspaniałymi wspomnieniami, każdy obłok tytoniu z sishy jest jak jedna chwila z wakacji czy innych przyjemnych chwil (chociażby gdy paliłem zadzwonił brat ze mu sie urodził syn, ta chwile przypomina mi smak silver fox
Ja po prostu lubię palić fajke wodna
Witam,
Kupiłem w takim zestawiku w ktorym mamy własnie melaske i wegielki + shisha jest ona skromna ale sprawia mi wielką przyjemność kiedy wracam pózno do domu albo gdy spędzam czas ze znajomymi jest to świetna zabawa.
Czym dla mnie jest fajka?
To bardzo trudne pytanie , szczególnie dla takiej osoby jak ja:)
To tak, moją pierwszą fajkę wodna mam od tygodnia , jest ona niewielka , zwyczajna taka za 50zł.
Ale odrazu ją pokochałem, pierwszy raz fajke wodną zobaczyłem u mojego dobrego kumpla , kiedy spytał czy chce spróbować bardzo się ucieszyłem.
Na początku pomyślałem że po co mi takie cos, skoro w sumie się tym tylko truje.
Ale kiedy wróciłem do domu uświadomiłem sobie że to jest tak jagby cos czego mi brakuje
Trafiłem tutaj ponieważ bardzo mało wiem o tym urządzeniu dlatego szukałem w internecie aż znalazłem szereg filmików które mnie zainteresowały i pogłebiły moje zainteresowania ku fajce:D
Przez filmiki Pihonta trafiłem na ten konkurs.
Nie ukrywam , bardzo chciałbym tą fajkę ponieważ bardzo mnie to kręci i napewno jest fajniejsza od tej mojej z wyprzedaży
Fajka jest lekarstwem na wszystko;d
A co do podcastu , jest to mój pierwszy podcast.
Myślę że bardzo fajna sprawa , chciałbym usłyszeć więcej podcastów takich dla początkójących , którzy zaczynają przygode z shisha takich własnie jak ja.
Pozdrawiam,
Kamil
e-mail: lechista008@wp.pl
Podcast: Bardzo dobra sprawa
Dla mnie Fajka wodna jest lekarstwem na nudę,złe samopoczucie.Gdy pale Fajkę to czuje że żyje;)Kocham posiedzieć ze znajomymi nad jeziorkiem lub na balkonie oczywiście w cieple dni i przy dobrej muzyce zapalić Fajkę.
Nie będę się rozpisywał powiem jednym słowem że posiadanie FAJKI WODNEJ to Zajebist. sprawa
Pozdrawiam Igor
Podcast: Super
Chcę podcastów wydawanych regularnie, więcej recenzji itp. Bardzo lubię słuchać Panie Pihoncie Pańskiego głosu
Według mnie „nargila” to superowa sprawa. Można komuś zaimponować i w ogóle jest 10 punktów do lansu przede wszystkim
Dla mnie osobiście shisha jest no ,może nie jest na pierwszym planie w życiu ,ale gdzieś nie daleko. Wiem że palenie nie jest zdrowe ,nie jestem uzależniony ,popalam co jakiś czas. Ogółem zabawę z fajką zacząłem w wieku 14 lat (lekkie przegięcie) ale na szczęście nic mi do tej pory nie jest. Miałem tam jakąś przerwę ,ale po tym roku ,dalej mnie shisha ciągnęła do siebie. A wszelakie recenzje tytoni, fajek i Twoje Panie Pihont bardziej to pogłębiały. Powiem tak ,shisha była bardziej ważna niż szkoła. Papierosów nie palę ,dymu tytoniowego nie znoszę. A fajka wodna jest u mnie takim super-odpowiednikiem do papierosów. Bardzo lubię się bawić dymem ,gdzie mogę to zabieram ją ze sobą. To by było chyba na tyle z mojej strony co do mnie względem mojej fajeczki.
Pozdrawiam.
czym jest dla mnie fajka wodna ?
1.pasją
2.zabawą
czym jest dla mnie fajka wodna ?
1. Pasją
2. Zabawą (gdyż bardzo lubię zabawy z dymem )
3. Najlepszym rozwiązaniem na fajne spędzenie wieczoru zarówno samemu jak i ze znajomymi
4. Ciekawością (gdyż moja przygoda z fajką zaczęła się dość niedawno i jeszcze nie wszystkie sposoby palenia znam choć bardzo pomaga mi kanał „Pihonta” na YouTube )
5. Przyjemnością przede wszystkim
6. Fascynacją (nigdy nie mogę się doczekać kiedy spróbuje czegoś nowego)
Czymś nowym jak wyżej wspomniałem jestem początkującym użytkownikiem fajki wodnej od razu mi się ta zabawa bardzo spodobała i wkręciłem w nią znajomych. Uważam ze dużo przyjemniej jest spędzić wieczór ze znajomymi przy fajce wodnej niż jaki to do tej pory robiłem w barze przy piwie (chociaż piwko do fajki to też przyjemne rozwiązanie). Jestem jeszcze uczniem więc nie zawsze jest dopływ gotówki więc kiedyś z kolegami paliliśmy w sziszy herbatę miętową z gliceryną i miodem też bardzo przyjemne i przede wszystkim tanie rozwiązanie. Bardzo by mi zależało na wygraniu tej sziszy gdyż moja wygląda tak
[ http://profitto.shop.pl/image/cache/data/FDP11_1-500x500.jpg ]
choć palenie z niej jest bardzo przyjemne lecz z nową sziszą mógł bym na poważnie rozkręcić moją przygodę z paleniem fajki
Ps. Co do podcastów to bardzo fajna sprawa lecz nie ukrywam że jestem zwolennikiem oglądania i słuchania jednocześnie więc osobiście wolę oglądać kanał „pihonta” na YouTube .
Kiedy będą wyniki konkursu ?
mejl hgr_zbr@wp.pl
mogę oglądać Cię godzinami, pomyśl nad zmiana zawodu. Jakiś prezenter telewizyjny
podcast ? Fajna sprawa
Przygoda zaczęła się ponad rok temu, gdy siostra dostała shishe na urodziny.
Palenie to bardzo przyjemna rzecz, w szczególności z bliskimi mi osobami. Choć zawsze muszę latać, aby przygotować cybuch, albo zasuwać w tą i z powrotem do kuchenki sprawdzić stan kokosów to przygotowana fajka smakuje jeszcze lepiej
Wrrrr zrobiło się mroźno ;// Zima- trzeba palić w domu. Chociaż nie ma żadnej okazji to po szkole wołam: Arek wbijaj mięte do dużego, włączaj xboxa, Kamila ty lejesz wodę i daj dużo lodu ja zrobię resztę. Fajka wodna to jednak bardzo fajna rzecz
Bardzo lubię wygodnie usiąść, wyluzować się i pociągnąć ( bez skojarzeń -.- ) po czym niechętnie podać węża dalej, niech inni też zasmakują.
Fajka to dla mnie (nie)zwykła rzecz, ale w takim ustrojstwie zawartych jest wiele wspomnień. Miłe wypady z przyjaciółmi i siostrą, grill na działce i ciężkie poranki… zawsze wtedy była szisza. Tu jej niechcący coś odpadło, raz coś się zbiło, wylało, spadło i się spaliło dookoła, ale faja jakoś jeszcze żyje
kiedy beda wyniki ?????